Już od dłuższego czasu w świecie wideofilmowania niosła się wieść o nowym sprzęcie firmy Blackmagic. Pełna nazwa tej długo wyczekiwanej kamery to Blackmagic Pocket Cinema Camera 4K. Chyba większość osób, w taki czy inny sposób związanych z filmowaniem – czy to profesjonalnym, czy amatorskim – zachwycała się prezentowanymi na łamach stron internetowych, forach i blogach możliwościami i parametrami BMPCC4K. Szybkość zapisu, formaty plików, wbudowany wyświetlacz, kompaktowe rozmiary mogły robić wrażenie. Potem przyszedł moment, kiedy pierwsi szczęśliwcy dostali do rąk swoje wymarzone egzemplarze. I ruszyła lawina różnego rodzaju recenzji filmowych i zdjęciowych, jeszcze bardziej rozpalając wyobraźnię pozostałych. Oczami wyobraźni montowało się już kamerę na statywie, dokręcało obiektyw i inny sprzęt ułatwiający pracę kamerzysty. Pozostało tylko czekać, kiedy wreszcie w którymś sklepie internetowym nadejdzie twoja kolej i dostaniesz telefon, że możesz odebrać swoje zamówienie. Cóż, wielu z nas czeka na taki telefon do dzisiaj.

Niektórym jednak się udało!  Kilka tygodni temu znaleźliśmy się w gronie tych, którym się poszczęściło. Nispoodziewany telefon, chwilowy wypad do sklepu i już rozpakowywaliśmy to cudeńko. Pierwsze  wrażenia wizualne nie przyniosły rozczarowania. A dotyk? Chyba tak to sobie wyobrażaliśmy. Okazało się potem, że był to początek prawdziwej przyjaźni, a może nawet czegoś więcej. Związek ten oparty jest już nie tylko na pierwszych uniesieniach, ale na czymś więcej – na docenianiu zalet, bez przymykania oczu na wady.

Przechodząc do rzeczy, jak wyglada prawdziwe życie z kamerą Blackmagic Pocket Cinema Camera 4K? Przede wszystkim ujmuje jej wszechstronność. Już na pierwszy rzut oka BMPCC 4K przypomina aparat fotograficzny, co nie koniecznie jest zaletą wizualną, kiedy zajmujesz się filmowaniem, jednak zapewnia to pewne techniczne możliwości, szczególnie wtedy, kiedy nie nagrywasz w profesjonalnym studio lub wielkim planie filmowym. A może wręcz przeciwnie, zajmujesz się reportażem lub zbierasz materiał prowadząc bloga w mediach społecznościowych. Jeżeli filmujesz coś wielkiego, bez problemu dołączając kolejne elementy przeprowadzisz transformację swojego Blackmagic’a do imponująco wyglądającego zestawu filmowego, którego nie powstydziłoby się całkiem spore studio filmowe. Natomiast, kiedy potrzebujesz mobilnego sprzętu, żeby sprawnie się przemieszczać lub, by móc w każdej chwili uchwycić upływającą chwilę, będziesz mieć do dyspozycji to, czego potrzebujesz najbardziej. Czyli co? Po pierwsze solidny uchwyt dający poczucie pewnego ułożenia kamery w dłoni. Następnie łatwy dostęp do przycisków skomponowanych tak, żebyś mógł sprawnie operować poszczególnymi funkcjami kamery. Wreszcie wyświetlacz dający podgląd chwytanego kadru oraz możliwość sterowania ustawieniami. Nie sposób pominąć też elementu jakim jest stosunkowo niewielka waga kamery. Nawet jeżeli nie jesteś kulturystą, będziesz w stanie utrzymać kamerę na wysokości zaplanowanego kadru nawet przez dłuższy czas.

Zestaw na początek

Pierwsze wrażenia są ważne, jednak dopiero upływ czasu i użytkowanie kamery na codzień pozwala gruntownie odkryć jej zalety i poznać wady oraz to jak je zaakceptować i z nimi żyć. Co więc się dzieje, kiedy już pierwszy zachwyt, wzmocniony dodatkowo radością z zakupu, opada? Dostrzegasz chociażby to, że wyświetlacz, chociaż jest spory (5″), to przy jasnym oświetleniu i bardziej wymagających ujęciach – szczególnie, kiedy chcesz pobawić się małą głębią ostrości – może nie być wystarczająco dobry. Do tego przy wielu ujęciach, wymagających ustawiania kamery pod różnym kontem, dodatkowy monitor podglądowy okaże się wręcz niezbędny. Z drugiej strony, przy niskim budżecie, bez problemu będziesz w stanie sobie poradzić i zrobisz dobry użytek z kamery bez całego osprzętu.

Obsługa menu w BMPCC 4K jest bajecznie prosta (Blackmagic OS). Typowy dla Blackmagic podział na kategorie jest jasny i czytelny, tak że bez czytania instrukcji już po chwili wiesz, co do czego służy. Nie tracisz więc czasu na zastanawianie się nad poszczególnymi przyciskami. Wystarczy lekki dotyk ekranu i błyskawicznie zmieniają się ustawienia. Dodatkowo masz możliwość z poziomu kamery zastosować interesujące cię 3D LUT’y.

Ilość dodatkowych złączy, jak na kieszonkową wersję kamery jest zadowalająca. Znajdziesz tu zarówno gniazdo USB-C, dające możliwość podłączenia dodatkowego nośnika danych, jak i pełnowymiarowe złącze HDMI. Bardzo praktyczne okazuje się gniazdo ładowania, które posiada funkcję zatrzasku, co zapobiega przypadkowemu wypięciu się przewodu. No i wreszcie gniazdo XLR audio z 48V phantom power do podłączenia profesjonalnego zestawu do rejestrowania dźwięku. Gniazda są rozmieszczone ergonomicznie, jedynie podłączanie przewodu zasilania wymaga skupienia i precyzji. Na szczęście każda próba podłączenia go kończyła się sukcesem.

Oświetlenie może się przydać

Zdecydowanie największą zaletą BMPCC 4K jest jakość nagrywania. To prawdziwa poezja. Wykorzystany sensor daje możliwość zapisu obrazu na naprawdę wysokim poziomie. Szeroki zakres tonalny oraz podwójna natywna czułość ISO sprawiają, że dobranie odpowiednich parametrów ekspozycji nawet przy wymagających warunkach oświetleniowych staje się dziecinnie proste, pozostawiając przestrzeń na swobodną zabawę głębią ostrości lub jej brakiem. Wszystko zależy już tylko od twojej inwencji twórczej i zamierzonego efektu. W rozdzielczości 4K BMPCC 4K jest w stanie zarejestrować 60 klatek na sekundę a w HD 120 klatek. Nie sposób pominąć też formatów zapisu danych, jaki jest możliwy przy tej kamerze. Blackmagic RAW oraz Apple ProRes dają wyjątkowe możliwości, szczególnie w procesie postprodukcji. Osobiście wypróbowaliśmy ProRes 422 HQ dla rozdzielczości 4096 x 2160 i jesteśmy zachwyceni. Ilość zapisywanych danych sprawia, że późniejsza obróbka materiału to czysta poezja. Bardzo wygodne jest również  wykorzystanie w zależności od preferencji, jednego z trzech zakresów dynamiki obrazu (film, wideo oraz rozszerzony zakres dynamiki wideo). Osobiście polecamy tryb film, oczywiście jeżeli będziesz mieć potem czas na zaawansowaną obróbkę materiału w profesjonalnym programie komputerowym. Obraz jest wtedy spłaszczony jeżeli chodzi o kolorystykę, ale w postprodukcji można z nim zrobić niemal wszystko. Masz wrażenie, że prościej się już nie da.

Poniżej zamieszczamy filmik zrealizowany BMPCC 4K z wykorzystaniem powyższych parametrów. Wybraliśmy ten, ze względu na warunki oświetleniowe oraz akustyczne Międzynarodowych Targów Poznańskich. Trzeba przyznać, że były one szczególnie wymagające. Wykorzystywaliśmy różne wartości ISO, a cały materiał został zarejestrowany w jakości 4K 50fps w ProRes 422HQ. Podczas obróbki przeskalowaliśmy nasz film do rozdzielczości 1080p 25fps. Mieliśmy więc szerokie możliwości dokonania zbliżeń poszczególnych elementów bez utraty jakości oraz płynnego spowolnienia części klipów. Warto dodać, że wszystkie ujęcia były robione z ręki, bez statywu, czy innego rodzaju stabilizacji. Jedyna stabilizacja, to ta cyfrowa dodana w procesie obróbki.

Przykład filmu zrobionego przy pomocy BMPCC 4K

Mocną stroną kamery jest też szeroki wybór nośników zapisywanych danych. Począwszy od SDXC z zapisem w HD, przez SDXC II z zapisem w 4K, po CFast i wreszcie zapis na zewnętrznych SSD. Strzałem w dziesiątkę okazało się podłączenie dysku SSD Samsung T5 500 GB. Po sformatowaniu go otrzymaliśmy przestrzeń pozwalającą na zapisanie 85 minut materiału w rozdzielczości 4K. Przeniesienie potem wszystkich plików na ekran komputera jest dziecinnie proste. Nie zarejestrowaliśmy żadnych przerw w zapisie lub zniekształceń.

Szczególnie przydatne funkcje to Peaking level, Zebra level oraz False color. Już na etapie komponowania ekspozycji dają one możliwość odpowiedniego doboru parametrów i przebiega to całkiem sprawnie.

Czy w takim razie BMPCC 4K ma jakieś wady? Zdecydowanie najbardziej uciążliwą jest zasilanie standardową baterią. Jeżeli poważnie myślimy o filmowaniu potrzebny będzie nam konkretny zapas baterii lub solidne zasilanie z zewnątrz. W sytuacji, kiedy nagrywamy w studio i mamy swobodny dostęp do sieci elektrycznej wystarczy nam odpowiednio długi przewód zasilający. Kłopoty zaczną się, kiedy ruszymy w teren.

BMPCC 4K jest więc warta tego, żeby na nią czekać i to nawet długo. Oczekiwania w związku z nią są faktycznie duże i raczej nikt nie poczuje się rozczarowany. To co oferuje za całkiem rozsądne pieniądze (ok. 6 tys. PLN) przesłania wszelkie jej wady i bez wątpienia jest ona warta swojej ceny. Jeżeli więc jeszcze czekasz na swoją kolej, to warto być wytrwałym. Może i ciebie zachwyci BMPCC 4K i będzie to początek długiego i produktywnego związku.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *